sobota, 29 sierpnia 2009

edinburgh: calton hill, national monument. piknikowo.

4 komentarze:

  1. eno popatrz, tez to mam na zdjęciach, dziwne...prawda ?

    OdpowiedzUsuń
  2. co za zbieg okoliczności! :DDD

    OdpowiedzUsuń
  3. 1 sze najbardziej
    może dlatego że najmniej pokrzywione;)

    OdpowiedzUsuń
  4. mi się te walące jakoś surrealistycznie kojarzą, chyba dlatego lubię je bardziej niż caltonhillowego klasyka :)

    OdpowiedzUsuń

komentarze do wpisów podlegają moderacji i publikowane są dopiero po zaakceptowaniu ich przez autorkę tego bloga.