sobota, 1 sierpnia 2009

kelvingrove, art gallery and museum. czyli wreszcie to glasgow, które mi się podoba. i jakoś szczególnie sobie upatrzyłam ostatnie ze zdjęć "na dzisiaj", moje ulubione - organy w głównym holu. nie ma to jak piękne światło i boska muzyka.

9 komentarzy:

  1. co trzydzieści głów to nie jedna ;))
    fajne !

    OdpowiedzUsuń
  2. to z główkami kosmiczne :)

    podr, alfred

    OdpowiedzUsuń
  3. to nie są głowy, to są mimiki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. coś Ty z tym kolanem? :D

    no mimiki, sory

    OdpowiedzUsuń
  5. Głowy są bardzo. Takie pocztówki mógłbym dostawać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie poradzę, od głów wolę organy:D

    OdpowiedzUsuń

komentarze do wpisów podlegają moderacji i publikowane są dopiero po zaakceptowaniu ich przez autorkę tego bloga.